1958 — 1971

Wiersze pisałem od zawsze. Właściwie, urodziłem się z tą skłonnością do rymowania życia. Pierwsze dziecięce rymowanki — niczym kwiaty — pogubiły swoje płatki w bezpowrotnej przeszłości. Pierwszym zapisanym przeze mnie wierszem była bajka o kotku, powstała prawdopodobnie w okresie uczęszczania do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Ale i ona zaginęła.

1972 — 1977

Szkoła była moją sceną, na której popisywałem się elokwencją (uczestniczyłem aktywnie w wielu grupach recytatorskich). Przekonywała mnie ona również o moim powołaniu literackim — większość negatywnych ocen otrzymywałem za zły styl. I chociaż jeszcze niczego cennego nie stworzyłem — wyobrażałem sobie siebie w gronie największych.
Przekonany o swojej wyjątkowości — w 1972 roku postanowiłem zapisywać swoje ARCYDZIEŁA. I tak powstał mój pierwszy tomik 29 wierszy, zatytułowany „Pierwsze wiersze”. Jest on zapisem mojego dojrzewania jak również mojej niedojrzałości (nie tylko literackiej) aż do ukończenia czwartej klasy liceum.

1977 — 1979

Następne lata przyniosły kolejny tomik wierszy pisanych w Rzeszowie (w czasie pierwszych dwóch lat studiów na Politechnice Rzeszowskiej) zatytułowany „Iść ciągle dalej”. Składał się on z trzech części:

1. „Po prostu ty”

2. „Poznanie”

3. „Spotkałem siebie”

1979 — 1980

Kolejny okres (1979 — 1980) był dla mnie najważniejszy. Odrzuciłem wtedy całkowicie formę życia i postanowiłem poszukać jego treści. Zagłębiłem się — jak ziarno — w gęstej glebie nadziei, ucząc się pokory, rodzącej wielkość. I chociaż nie napisałem w tym czasie ani jednego wiersza — cała moja przyszła twórczość wyszła z tej ziemi. Tam nastąpiło pęknięcie mojej skorupy i wypuszczenie pierwszego pędu sensu.

1981 — 1983

Na początku 1981 roku powróciłem do świata ale już z innym spojrzeniem. Rozpocząłem równoległe pisanie czterech tomików wierszy:

1. „Na granicy ciszy” (składający się z dwóch części):

1. „Na granicy istnienia i niebytu”

2. „Na granicy spełnienia i złudzenia”

2. „Zatrzymany czas”

3. „Przemijania” (33 wiersze)

4. „Podróże w głębie”

I, gdy wydawało mi się, że teraz wyrosnę ogromnym drzewem, przez moje życie przeszedł pożar, który opalił moje gałęzie i część pnia. Ale nie doszedł on do korzeni. Lata: 1982 — 1983 nie sprzyjały pisaniu wierszy ale osiadły we mnie popiołem, użyźniającym całą moją przyszłą twórczość.

1984

Rok 1984 jest początkiem mojego zaistnienia — jako poeta — przed najbliższym otoczeniem. Zaczynam chodzić w długim, czarnym płaszczu i filcowym kapeluszu. Ożywia się moje życie towarzyskie. Coraz częściej czytam swoje wiersze na spotkaniach. Zostaję zaproszony przez klub Wojewódzkiego Oddziału Stowarzyszenia PAX w Rzeszowie do zorganizowania swojego pierwszego wieczoru autorskiego: (26 października 1984 roku o godzinie 19.30 w lokalu przy ul. M. Fornalskiej 7/1), gdzie recytuję wiersze z mojego trzeciego tomiku pt.: „Na granicy ciszy”. Całemu występowi nadaję tytuł: „Drogi naszych łez szukają słońc”. WOS PAX - 26 X 1984 wieczór autorski Marka Niemca
Coraz większe zainteresowanie moimi wierszami sprawia, że organizatorzy dają mi kolejne propozycje. 28 listopada 1984 roku o godzinie 19.30 w tym samym klubie: (Wojewódzkiego Oddziału Stowarzyszenia PAX, przy ul. M. Fornalskiej 7/1 w Rzeszowie), odbywa się moje kolejne spotkanie autorskie, w czasie którego recytuję wiersze, z mojego czwartego tomiku, zatytułowanego: „Zatrzymany czas”. Tytuł tego tomiku służy staje się tytułem całego spotkania. WOS PAX - 26 XI 1984 wieczór autorski Marka Niemca

1985

Rok 1985 jest rokiem moich debiutów, a także rosnącej popularności w środowisku, głównie rzeszowskim. W lutym, mam swój debiut poetycki na łamach miesięcznika społeczno literackiego „Okolice”. W numerze 2/85 tegoż miesięcznika zamieszczone zostają dwa wiersze pochodzące z mojego szóstego tomiku napisanego w poprzednim roku: „Podróże w głębie”. debiut książkowy Marka Nuiemca - II 1985
W tym samym miesiącu udzielam pierwszego wywiadu radiowego w Rozgłośni Polskiego Radia w Rzeszowie, wyemitowanego 8 lutego między 17.40 a 18.10, na falach UKF 68.24 MHz. W czasie rozmowy z redaktorem Ryszardem Czachem, recytuję swoje dwa wiersze z tomiku „Podróże w głębie” zaczynające się od słów: „Podaję ci dłoń jak zwiędły liść....”, oraz: „Żeby mędrcy byli tak mądrzy...”.
15 marca o godzinie 18.30 odbywa się mój kolejny wieczór autorski w klubie Wojewódzkiego Oddziału Stowarzyszenia PAX, przy ul. M. Fornalskiej 7/1 w Rzeszowie, w czasie którego przedstawiam wiersze z szóstego tomiku zatytułowanego: „Podróże w głębie”. WOS PAX - 15 III 1985 wieczór autorski Marka Niemca
28 maja mam także debiut prasowy. — W „Widnokręgu” ukazuje się mój wiersz, zaczynający się od słów: „Zgniecione w kieszeni papierosy...”, pochodzący z pisanego od początku tego roku tomiku: „Zapomniane słowa, dopędzone chwile”. Widnokrąg - 28 V 1985 wiersz Marka Niemca
Sukcesy dopingują mnie, i tak — po napisaniu siódmego tomiku („Zapomniane słowa, dopędzone chwile”) — w połowie roku, rozpoczynam pisanie kolejnego: („Formowanie mgieł”), a po jego ukończeniu pod koniec roku — trzeciego: („Taka droga”).
Wiersze z tego tomiku („Formowanie mgieł”) przedstawiam na kolejnym spotkaniu autorskim, które — tym razem — odbyło się w klubie, „Pod drabiną”, 20 listopada 1985 roku o godzinie 17.00, w sali witrażowej „Bohemy”, Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie przy ulicy Okrzei 7. Pod drabiną - 20 XI 1985 wieczór autorski Marka Niemca
Rok zamyka publikacja wiersza, zaczynającego się od słów: „Zapalę świecę na wigilijnym stole...” (z tomiku „Formowanie mgieł”), w świątecznym wydaniu Nowin Rzeszowskich (24, 25, 26 XII 1985 r.). Nowiny - 25, 25, 28 XII 1985 wiersz Marka Niemca

1986

Kolejny rok przynosi dwa nowe tomiki: „Nigdzie dna, nigdzie przystani” (pierwsza połowa roku), i „Uwikłania” (druga połowa).
21 maja ukazał się w „Widnokręgu” mój kolejny wiersz pochodzący z napisanego rok wcześniej tomiku: „Zapomniane słowa, dopędzone chwile”, zaczynający się od słów: „Między dostojnością dzwonu...”. Widnokrąg - 21 V 1986 wiersz Marka Niemca

1987

Następny rok i kolejne dwa tomiki: „Pod nieobecność” (tomik dwunasty, napisany w pierwszej połowie roku) i „Odkryta przestrzeń” (napisany w drugiej połowie roku).
Na początek tego roku, Dyskusyjny Klub Literacki Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie „Pod drabiną”, zamieścił w swoim almanachu kilka moich wierszy, wyjętych z tomiku „Nigdzie dna, nigdzie przystani” Spotkanie z okazji wydania tego almanachu odbyło się 6 marca 1987 roku w Sali Witrażowej Klubu Bohema, w Rzeszowie przy ulicy Okrzei 7. Almanach Dyskusyjnego Klubu Literackiego Pod drabiną - 6 III 1987 wiersze Marka Niemca
14 maja zostałem zaproszony przez Koło Naukowe Polonistów na sejmik poetycki, który odbył się w klubie Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie. W czasie trwania tego sejmiku, przedstawiłem swoje wiersze, z pisanego w tym roku tomiku: („Pod nieobecność”). Sejmik poetycki - 15 III 1985 wieczór autorski Marka Niemca

1988

>Powstają kolejna tomiki: „Prawa, lewa” (XIV) i „Szlifiernia gwiazd” (XV). Moja działalność poetycka rozkwita i jest przyjmowana coraz życzliwiej przez otoczenie. Wielu ludzi — mimo że ich o to nie proszę — bezinteresownie wspiera moją działalność. Wydaje się, że sukces jest w zasięgu ręki Ale jednocześnie, materializuje się siła, która coraz natarczywiej stawia opór wszelkim naszym zabiegom. Zaczynam odczuwać niewidzialny mur, w zmaganiu z którym tracę ducha. Próbuję jeszcze zaistnieć w innych województwach, ale ostatecznie zniechęcony wieloma różnorakimi przeciwnościami, w jesieni, tego roku, podejmuję decyzję o emigracji. Ostatecznie postanawiam zaprzestać zajmowaniem się słowem, które doprowadziło mnie do tej beznadziejnej sytuacji.
Jak się później okaże — czekanie na wyjazd, który powinien — w pierwszej wersji — nastąpić w okresie dwóch miesięcy, przedłuży się do więcej niż dwóch lat oczekiwania, w którym powstaną jeszcze trzy tomiki.

1989

Kolejny — szesnasty — tomik, zatytułowany „Pokój wynajęty na szczęście” jest pisany w okresie zmagania się ze wszystkim. Nie ma na czym pisać, gdyż papier jest reglamentowany. Znajomi robią, co mogą, przynosząc skrawki papieru z różnych miejsc, ale sytuacja robi się nie do zniesienia. Formalności związane z wyjazdem także są drogą przez mękę.
Trochę — na otarcie łez — 5 maja, tygodnik społeczno-kulturalny: „Tak i nie” zamieszcza trzy wiersze z mojego czternastego tomiku („Prawa, lewa”). Tak i nie - 5 V 1989 wiersze Marka Niemca

1990

Tomiki: „Pomiędzy szczeblami” i „Wariacje na człowieka” są jakby echem mojego przyzwyczajenia do pisania. Mój duch jest już w innym miejscu ale ręka wciąż zapisuje codzienność. Ten ostatni tomik (osiemnasty z kolei) zamyka okres polski i jest — w moim postanowieniu — ostatni napisanym w ogóle. Staje się wypowiadaniem moich ostatnich myśli przed ostatecznym zamilczeniem a może nawet zniszczeniem wszystkiego, co wcześniej napisałem.
Już nie mam siły na słowa, które mnie zdradziły. Które pozwoliły mi unieść się wysoko aby później podciąć mi skrzydła. Znienawidziłem je, gdyż zdradziły moją nadzieję w ich moc. Postanowiłem nie poświęcać im więcej swojej energii ani czasu.

1991

W lutym 1991 roku wyjeżdżam na stałe do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, z lotniska w Warszawie, pilnowanego przez czołgi i uzbrojonych żołnierzy. Zostawiam za sobą całą szarość i beznadziejność, przez którą nie udało mi się przebić. Opuszczam ojczyznę niemocy, zabierając ze sobą jedynie skrzypce, jako pamiątkę dawnych lat. Przekraczam granicę fizyczną, psychiczną i duchową, z mocnym postanowieniem zaprzestania jakiejkolwiek działalności artystycznej. Zaczynam coraz poważniej myśleć o zajęciu się czymś pożytecznym.
Jednak, jak się później okaże, nie można całkowicie wymyślić sobie swojego przeznaczenia ani uciec za daleko od swojego powołania.

Lista tomików

Kompletną listę porównującą tytuły napisanych tomików i tytuły, pod którymi zostały one wydane, można znaleźć tutaj.

I 1972-1976 Pierwsze wiersze II 1977-1979 Iść ciągle dalej (Po prostu ty, Poznanie, Spotkałem siebie) III 1981-1984 Na granicy ciszy IV 1981-1984 Zatrzymany czas V 1981-1984 Przemijania VI 1981-1984 Podróże w głębie VII 1985 Zapomniane słowa, dopędzone chwile VIII 1985 Formowanie mgieł IX 1985 Taka droga X 1986 Nigdzie dna, nigdzie przystani XI 1986 Uwikłania XII 1987 Pod nieobecność XIII 1987 Odkryta przestrzeń XIV 1988 Prawa, lewa XV 1988 Szlifiernia gwiazd XVI 1989 Pokój wynajęty na szczęście XVII 1990 Pomiędzy szczeblami XVIII 1990 Wariacje na człowieka